Analiza możliwości wystąpienia intensywnych opadów deszczu oraz silniejszych porywów wiatru 31 stycznia 2020 r



  • Po epizodzie zimowym dochodzą mnie słuchy, że dostajecie już informacje o spodziewanej wichurze na dzień 31.01.2020r czyli na jutro. Zresztą o tej wichurze już ktoś pisał na swoim profilu wcześniej (widziałem kątem oka).

    Zbliżamy się nieuchronnie do godziny "zero", więc należy się temu przyjrzeć. W dodatku wielu z Was ma obawy, czy aby nie będzie (jak Wy to piszecie) armagedonu.

    No to sprawdzam i...lekko uspokajam :)

    photo:Estofex.org

    Aktualna sytuacja baryczna

    Znajdujemy się w polu obniżonego ciśnienia w nieco szybszym przepływie powietrza. Dziś od zachodu dostaniemy się pod wpływ wędrownego ośrodka niskiego ciśnienia, który przejdzie nad Bałtykiem przynosząc nam strefę opadów wędrującą z zachodu na wschód. Dominować będą opady mieszane, więc na drogach może być ślisko.

    Spodziewana sytuacja baryczna

    Oczy wszystkich pasjonatów zwrócone są nad Atlantyk, gdzie widać rozległy niż, który generuje w oku ciśnienie 974 hPa. Niż powoli będzie się przesuwał na północny wschód kierując do centralnej Europy rozległą zatokę niskiego ciśnienia.

    Trafiając na szybki przepływ w górnej/środkowej troposferze istnieje szansa na pojawienie się niżu na wspomnianej zatoce. Niż ten prawdopodobnie zejdzie w kierunku Bałtyku.

    Przyniesie strefy opadów, napływu cieplejszej masy powietrza Polarnomorskiego, oraz z uwagi na zwiększony gradient poziomy ciśnienia atmosferycznego, także silny i porywisty wiatr.

    Opis

    Tak narzekaliśmy na nudę w pogodzie, a przede wszystkim na brak opadów, że pogoda postanowiła się zlitować i wysyła do nas niże i frontu jeden po drugim. Po wczorajszym epizodzie zimowym, w wielu miejscach nie ma już śladu (u mnie jeszcze płaty leżą).

    Nie wiem, czy Was to uspokoi, to mogę napisać, że spodziewany gradient ciśnienia nie będzie mocno znaczący. Oczywiście nie oznacza to, że go nie będzie. Na tę chwilę wygląda na to, że pomiędzy północą a południem sięgnie on 12-15 hPa. Niż wędrowny, który będzie sunął w naszym kierunku, na szczęście dla tych, którzy nie lubią wiatru będzie się stopniowo wypełniał, a to oznacza zmniejszenie się stopniowe wspomnianego gradientu i teoretyczne zmniejszenie się prędkości wiatru.

    Zresztą trzeba napisać, że z prognozowaniem wiatru jest ja ze wszystkimi aspektami pogody. Prognozy prognozami, a natura swoje. Większość z pasjonatów próbuje chociaż zbliżyć się do ideału prognostyka ;)

    Przejdźmy do prognoz wiatrowych. Wstępnie nie wygląda to źle. Najmocniej wydaje się będzie wiało na zachodzie i południu, gdzie porywy mogą sięgnąć 60-65 km/h. Wyjątkiem oczywiście będą góry, gdzie wiatr halny przekroczy 130 km/h.

    Nad morzem spodziewać się można porywów w zakresie 70-75 km/h. Na nieszczęście wiele składowych wskazuje na możliwość uruchomienia się konwekcji, w której wiatr może wiać mocniej. Jak mocniej? To zależy, ale nie są wykluczone porywy do 80 km/h (pojedyncze)

    Co wiem na pewno, to fakt, że będzie padało i to całkiem sporo. Strefa frontu ciepłego charakteryzuje się tym, że jest szeroka, oznacza to, ze opady występują dość długo. Z uwagi na szybszy przepływ powietrza, oraz dość wysokie wskaźniki uskoków wiatru oraz jego skrętności nie wyklucza się jutro powstania nieco mocniej rozbudowanych struktur konwekcyjnych, które przynieść mogą intensywne opady deszczu, wyładowania atmosferyczne i wspomniany wcześniej silniejsze porywy wiatru.

    Czy i gdzie wystąpią? Trudno powiedzieć. Należy liczyć się z takimi ewentualnościami niemal wszędzie, tym bardziej, że doskonale wiecie, iż konwekcja ma charakter dość punktowy i np 20 km od Was może lać i grzmieć, a u Was nie i na odwrót.

    photo:Windy.com;licence:cc;

    Jeszcze zdanie o temperaturach. Styczeń pożegna nas temperaturami iście wiosennymi. Południowy zachód i zachód, to temperatury rzędu +11+12 stopni. Kto wie, czy nie będzie gdzieś cieplej. Najchłodniej na północnym wschodzie, gdzie będą ledwie +2,+3 stopnie. Pozostała część kraju to średnio od 7 do 9-10 stopni.

    Podsumowując. Na szczęście nie będzie armagedonu. To jest pewne, jednak podczas ewentualnego wystąpienia zjawisk konwekcyjnych może chwilami mocno powiać. Na pewno meteoropaci powinni- uzbroić się w optymizm, gdyż dość szybko spadające ciśnienie może powodować złe samopoczucie.

    A zima po 5.02? Jeśli wystąpi znaczne ochłodzenie, będzie ono po raz kolejny incydentalne. Taki właśnie mamy klimat :).

    Jarosław Turała

    „Sorry. Taki mamy klimat" czyli pogoda pod oknem Jarosława Turały. Śledź mnie na Facebooku lub Twitterze.

    https://www.windy.com/-Temperature-temp?temp,47.946,8.108,5,internal



Windyty, S.E. - all rights reserved. Powered by excellent NodeBB
NodeBB & contributors, OSM & contributors, HERE maps